Czy masaż wyleczy ból pleców?

Czy masaż wyleczy ból pleców?

Sam masaż nie wyleczy waszych pleców!

Niestety, dobrze czytacie, i nie zrozumcie mnie źle – nie jestem przeciwna masażom, jest to świetne narzędzie i moja praca na masażach się właśnie opiera. Natomiast w niektórych przypadkach sam masaż niestety nie wystarczy. Pacjentom nikt o tym nie mówi, a osobiście uważam, że Twój problem powinien zrozumieć nie tylko fizjoterapeuta ale także ty sam!

Zróbmy krótką „grę kontrolną”. Zaznacz, ile z poniższych punktów dotyczy Twojego dnia:

  • pracujesz głównie siedząc,
  • po pracy najczęściej odpoczywasz w domu,
  • rzadko bywasz na świeżym powietrzu,
  • nie ćwiczysz regularnie,
  • pijesz mało wody,
  • nie masz żadnego codziennego rytuału ruchowego,
  • poruszasz się głównie autem, windą lub taksówką,
  • nie robisz dodatkowych spacerów.

Im więcej punktów zebrałeś, tym większe prawdopodobieństwo, że Twój ból pleców wynika z trybu życia — nie z „tajemniczej kontuzji”, nie z „krzywego kręgosłupa”, tylko z braku ruchu, który dla naszego ciała jest tak naturalny jak oddychanie.

Mięśnie potrzebują różnych bodźców i regularnej aktywacji.
Gdy ich nie używamy, zaczynają „zapominać” swoje funkcje. W efekcie pracę, którą powinny wykonywać mięśnie brzucha lub pośladków, przejmuje odcinek lędźwiowy — czyli Twoje plecy. A one zwyczajnie nie są do tego stworzone.

Na szczęście ciało można „przebudować” – nauczyć go od nowa prawidłowych wzorców ruchowych.

Wyobraźmy sobie pana Stanisława:
8 godzin pracy siedzącej. Wraca do domu, zasypia na kanapie. Budzi się obolały, więc resztę wieczoru spędza w pozycji siedzącej lub leżącej.

Co się wtedy dzieje?

  • długie leżenie osłabia pracę mięśni brzucha, które powinny stabilizować kręgosłup,
  • pośladki — zmęczone po pracy — nie włączają się prawidłowo nawet podczas zwykłego chodzenia,
  • lędźwia zaczynają przejmować całą robotę,
  • dochodzi do przeciążenia kości krzyżowej

Efekt?
Ból lędźwi, promieniowanie do nogi, napięcie mięśniowe, a nawet coraz częściej pojawiający się wystający „brzuch”, który czasem wcale nie jest bezpośrednim wynikiem zbierającej się tkanki tłuszczowej. 

Ból pleców w ogromnej części nie jest kwestią „wad budowy”, tylko braku ruchu i przeciążonych struktur, które w pewnym momencie zaczynają protestować.
Dobra wiadomość?
Z odpowiednią dawką codziennego ruchu i aktywacją właściwych mięśni — można temu zapobiec.

To tylko kilka powodów, dla których warto włączyć codzienną gimnastykę całego ciała, a tych powodów są naprawdę setki jak nie tysiące. 

No dobrze, ale na jakie realne benefity możemy liczyć po masażu?

  • natychmiastowa ulga w bólu – oczywiście zależy to od przypadku, ale w ich większości jestem w stanie to zagwarantować. Haczyk jest taki, że to efekt chwilowy masaż powinien stanowić dodatek w terapii. Beż ćwiczeń wasze tkanki szybko wrócą do stanu sprzed masażu 
  • poprawa ukrwienia i odżywienia tkanek
  • poprawa ogólnego funkcjonowania – polepszenie zakresów ruchu, odciążenie przeciążonych tkanek i wiele więcej..
  • wyregulowanie układu nerwowego, zarówno współczulnego i jak i przywspółczulnego

Mam nadzieję, że po tym blogu trochę Wam się rozjaśni czym tak naprawdę jest masaż i po co go wykonujemy. Celem tego co dziś tu pisałam jest głównie to abyście zrozumieli, że każdy będzie miał inny cel jaki będzie chciał osiągnąć masażem. jedni będą szukać głębokiego relaksu i wsparcia psychicznego, inny wręcz przeciwnie, przyjdą z bólem, kontuzją i poproszą o wsparcie fizyczne.

I to jest jak najbardziej w porządku, a ja tylko czekam abym mogła wam pomóc wybrać odpowiednia ścieżkę terapii. 

Do usłyszenia!